FOLLOW US ON SOCIAL

Atak ransomware nawiedził publiczne szkoły w Baltimore chwilę przed listopadową przerwą. Jego efektem były systemowe zakłócenia w sieciowych systemach informacyjnych. Jak podaje przewodnicząca rady szkolnej hrabstwa, wydarzenie miało wpływ na około 115 tysięcy uczniów.

Serwery szkolne zaatakowane

Pierwsze oficjalne stanowisko w sprawie zajęła Melissa Hyatt – szefowa policji hrabstwa Baltimore. Jak ustalili śledczy, ataki rozpoczęły się we wtorek wieczorem, a już w środę rano ogłoszona została wcześniejsza przerwa świąteczna. Nie jest jednak jasne, kiedy uczniowie wrócą do zajęć. „Nie znamy tego punktu na osi czasu, ale słuchamy naszych ekspertów, którzy prowadzą nas we właściwy sposób” – powiedział Darryl Williams, kurator Baltimore County Schools.

Hrabstwo Baltimore zaatakowanie nie po raz pierwszy

Hakerzy upatrzyli sobie za cel hrabstwo już kilkanaście miesięcy wcześniej. Wtedy to włamali się do sieci władz miejskich, powodując między innymi problemy z naliczaniem opłat za usługi wodociągowe w całym mieście. Sprawcy domagali się okupu w formie bitcoina, w zamian za zwrot kontroli nad państwowymi komputerami.

Władze nie zdecydowały się na opłacenie okupu, co przełożyło się na straty w wysokości 18 milionów dolarów. Taki był bowiem koszt odbudowania systemów, zabezpieczeń i odzyskania danych. Zniszczeniu uległy niestety pliki, które nie posiadały kopii zapasowych.

20 milionów dolarów na cyberbezpieczeństwo Baltimore

Rada ds. Wydatków hrabstwa przegłosowała w październiku budżet, zakładający 20 milionów dolarów na ubezpieczenie od cyberataków. Jest to nader imponująca kwota, jednak nie można dziwić się władzom. Hakerzy upatrzyli sobie ten region USA, a straty poniesione w kolejnych próbach złamania sieci mogą być jeszcze większe niż wydatek na ubezpieczenie.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *