FOLLOW US ON SOCIAL

W ostatnim czasie na jaw wyszły cztery luki bezpieczeństwa, które odnaleziono w Microsoft Azure. Czy jeden z najpopularniejszych producentów systemów operacyjnych ma problem? Wygląda na to, że tak, bowiem nie umie ich załatać. Problem zakrojony jest na naprawdę szeroką skalę, co tym bardziej nie pomaga Microsoftowi.

O jaki problem chodzi?

Odkrycia dokonał zespół WIZ Research, który wskazał cztery luki w oprogramowaniu Microsoft Azure, a dokładniej mówiąc, w Open Management Infrastructure. Jak donosi grupa, te braki w zabezpieczeniach mogą pozwolić na zdalny dostęp do uprawnień root, co z kolei da szansę na zaszyfrowanie plików, podobnie jak ma to miejsce w przypadku ransomware.

Problem jest o tyle poważny, że większość użytkowników nie ma zielonego pojęcia o tym, że na ich komputerze znajduje się Open Management Infrastructure, który dołączany jest podczas konfiguracji maszyny wirtualnej w Linuksie.

WIZ Research przedstawia skalę problemu w krótkim komentarzu: „Z ostrożnością szacujemy, że problem dotyczy tysięcy klientów platformy Azure i milionów punktów końcowych. W małej próbce przeanalizowanych przypadków, ponad 65% użytkowników platformy Azure była nieświadomie zagrożona.”

Microsoft reaguje, choć na ten moment jest bezsilny

Gigant z Redmond udostępnił już poprawioną wersję OMI, która znacząco wpłynęła na jedną z czterech luk w oprogramowaniu. Do „załatania” pozostały jednak trzy pozostałe błędy, które niestety nadal narażają użytkowników na ataki. Informacje o tym, że wersja OMI podatna na ataki nadal jest wdrażana do maszyn wirtualnych potwierdza jeden z pracowników Microsoftu na platformie GitHub: „Zespół jest świadomy luk bezpieczeństwa, obecnie pracuje nad wydaniem nowej wersji OMI i wyda ją po weryfikacji.”

Dla wielu takie stanowisko może być nie do przyjęcia. Gigant rynku IT, który nie może szybko zareagować na poważny problem? Dość kontrowersyjne. Najważniejsze jednak, że Microsoft zdaje sobie sprawę z ułomności oprogramowania i stara się ją naprawić. Oby tylko stało się to jak najszybciej. Szkoda byłoby bowiem spotkać się z nieprzyjemnościami, wynikającymi z korzystania z Microsoft Azure, które niewątpliwie jest całkiem przydatne.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *