FOLLOW US ON SOCIAL

17 listopada karierę na państwowej posadzie zakończył Christopher Krebs. Czołowy urzędnik zajmujący się cyberbezpieczeństwem USA został zwolniony po tym, jak nie zgodził się z oskarżeniami o fałszowanie wyborów prezydenckich.

Krebs nie jest jedyną ofiarą

Wiadomość o zwolnieniu dyrektora Agencji Cyberbezpieczeństwa i Bezpieczeństwa Infrastruktury Christophera Krebsa ujrzała światło dzienne 17 listopada. Jak podaje prezydent Donald Trump, oświadczenie urzędnika dotyczące fałszowania wybór było „wysoce niedokładne”. Według urzędnika ds. cyberbezpieczeństwa, głosowanie było odpowiednio zabezpieczone i przebiegło w pełnej zgodzie z prawem.

Krebs nie jest jednak jedynym urzędnikiem zwolnionym z posady za niezgodę z prezydentem. Donald Trump ogłosił, że zwolniony został także sekretarz obrony – Mark Esper.

O całym zajściu Donald Trump wypowiadał się na Twitterze. Jak podał, nie zgadza się z oświadczeniem Krebsa i uważa, że podczas wyborów doszło do “masowych nieprawidłowości i oszustw”. Jako przykład podaje głosowanie przez zmarłych, usterki w automatach do głosowania czy blokowanie obserwatorów wyborczych.

Zarzuty krótko odparł dyrektor Agencji Cyberbezpieczeństwa i Bezpieczeństwa Infrastruktury – „Służba była zaszczytem. Zrobiliśmy to dobrze.” Jak widać, Krebs nie ma sobie nic do zarzucenia, a na podparcie jego racji, do dymisji podał się zastępca urzędnika – Matt Travis.

Jak podają media, reorganizacja służb państwowych po wyborach trwa. Obserwatorzy spodziewają się zmiany szefów takich organizacji jak FBI czy CIA. Trump na pewno nie chce mieć przy sobie osób, które podważają jego zdanie, co niejednokrotnie już pokazał. Według niego wybory prezydenckie odbyły się w sposób niepraworządny, ale by tego dowieść, musi mieć twarde dowody.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *