FOLLOW US ON SOCIAL

Spotkania przywódców największych mocarstw zawsze budzą spore emocje. Nie inaczej było 16 czerwca, kiedy to Joe Biden oraz Władimir Putin zasiedli do rozmów. Jednym z głównych tematów obu dżentelmenów było cyberbezpieczeństwo ich własnych krajów oraz rozwiązania, które mogłyby polepszyć na tym polu ich wspólne relacje. Głowy obu państw wyraziły swoje zdanie, obawy oraz oczekiwania wobec siebie, co być może odbije się na poczynaniach USA i Rosji w najbliższych miesiącach.

Putin zapowiadał zasadę „oko za oko”

Kilka dni przed spotkaniem Władimir Putin zapowiedział, że chętnie zastosuje zasadę „oko za oko” wobec Amerykanów. Chodzi o poczynania z cyberprzestępcami. Jak mówi włodarz Rosji, jego władze mogłyby bez problemu wydawać takie osoby Amerykanom, ale tylko w przypadku, gdy ci działaliby tak samo. Putin zarzeka, że jeśli tylko osiągnie z Bidenem porozumienie, ma zamiar stosować się do niego i nie łamać zawiązanej umowy.

Prezydent wspominał także o tym, że cyberbezpieczeństwo będzie jednym z głównych tematów rozmowy. Trudno się temu dziwić, bowiem ostatnie miesiące na tej płaszczyźnie pomiędzy Rosją a USA były napięte. Jak mówi, jest to jedno z najważniejszych obecnie zagadnień, bowiem wyłączenie całych systemów stało się możliwe, a pociągnąć to może za sobą poważne konsekwencje.

Wypowiedź Putina skomentował prezydent USA. Mówi, że jego propozycja jest “potencjalnie dobrym znakiem postępu”. Swoje zdanie wygłosił również szef dyplomacji USA, który zapytany przez dziennikarza o to, czemu tym razem Ameryka miałaby wierzyć w rosyjskie obietnice stwierdził, że „nie jest to kwestia zaufania”. Co może oznaczać to nieco tajemnicze zdanie? Tego prawdopodobnie się nie dowiemy.

Prezydent USA stawia twarde warunki

Tuż przed spotkaniem głów państw, Joe Biden nie omieszkał skomentować sprawy w mediach społecznościowych oraz prasie. Jak mówi, głównym celem rozmów jest utrzymanie stabilnych stosunków pomiędzy krajami oraz jasne zakomunikowanie, że USA nie będzie pozostawać bierne wrogim zachowaniom ze strony Kremla. “Prezydent Rosji wie, że nie zawaham się reagować na jakiekolwiek szkodliwe działania Rosji” – napisał amerykański prezydent USA w “The Washington Post” przy okazji wspomnienia o nałożonych niedawno sankcjach na Rosję.

Już podczas samej rozmowy z Putinem, Biden zakomunikował prezydentowi Rosji, że ma w zanadrzu duże zasoby w sferze cyberbezpieczeństwa i nie zawaha się ich użyć w ostateczności. Bez komentarza nie zostały również ingerencje w amerykańskie wybory, z których wynikami nadal nie może pogodzić się Donald Trump.

Jak przebiegała rozmowa włodarzy dwóch mocarstw

Jak już zostało to wcześniej wspomniane, czerwcowa rozmowa Bidena z Putinem głównie kręciła się wokół cyberbezpieczeństwa. Zaraz po zakomunikowaniu o cyfrowej sile USA, Amerykanin przekazał Rosjaninowi listę infrastruktur, które muszą być wolne od wszelkich ataków ze strony Kremla. Biden podczas rozmowy kładł nacisk na to, by podtrzymać stabilne relacje z Rosją, a nawet nawiązać nić porozumienia i współpracy. “Powiedziałem prezydentowi Putinowi, że moja agenda nie jest przeciwko Rosji czy komuś innemu; ona jest dla narodu amerykańskiego” – zapewnił prezydent Stanów Zjednoczonych.

Swoje zdanie Biden wygłosił również w kwestii praw człowieka i demokracji. Nie omieszkał nie wspomnieć o sprawie Nawalnego. Zaznaczył, że cały czas ma sprawę na oku i będzie podnosić ją aż do rozwiązania. Przekazem podprogowym może być zdanie, jakoby konsekwencje ewentualnej śmierci rosyjskiego opozycjonisty miały być katastrofalne w skutkach.

Obaj prezydencji podjęli również dialog w kwestii Ukrainy i Białorusi. Zarówno Biden jak i Putin przedstawili swoje stanowiska, a z konferencji po ich spotkaniu wywnioskować można, że odnaleźli choćby maleńką nić porozumienia.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *